,,Jak mogłaś?! Zostawiłaś mnie, miałaś przyjść do ,,Tea Team", miałyśmy wszystko omówić. Zapomniałaś o mnie przez tego twojego chłopaka! Nie odpowiadaj, nie chce rozmawiać, bowiem jestem zbyt rozbita. ~Kate ".
Serce zaczęło mi szybciej bić, cholera! Zapomniałam o naszym spotkaniu. Dzwoniłam do Kate, lecz na marne. Za każdym razem kiedy odrzucała połączenie, coraz więcej łez napływało mi do oczu. Rzuciłam się na łóżko, przykryłam swoją twarz poduszką i zasnęłam. Ukryłam się przed światem, na szczęście nie musiałam rano wstawać do szkoły, jest weekend. Obudziło mnie precyzyjne pukanie do drzwi, jakby ta osoba była stanowcza i pewna swoich czynów. Wylazłam z łóżka i zniesmaczona chwyciłam za klamkę.
-Słucha...- zamurowało mnie, przed wejściem do pokoju stała Kate.
-Witaj, chciałam poprosić Cię o moje książki, które pożyczyłaś- mruknęła niechętnie.
-Ale ja jeszcze nie skończyłam ich czytać...
-Trudno- spojrzała surowym wzrokiem, wysunęła ręcę i oczekiwała na rzeczy.
Zaskoczona jej zachowaniem podeszłam do mojej szafki nocnej, otworzyłam jedną z szuflad i wręczyłam je.
-Dziękuje, życze miłego dnia- odwróciła się na pięcie, zadarła nos i wyszła stanowczym krokiem.
Nie miałam już ochoty na leżenie, weszłam na facebooka i oglądałam zdjęcia znajomych. Spędziłam tak kilka godzin, w końcu się znudziłam. Zeszłam na dół i obejrzałam sobie ,, Harry Potter i kamień filozoficzny ", jestem potterhead dlatego mogłam zapomnieć o moich zmartwieniach. Niestety Kate tak samo jak i ja, poznałyśmy się na premierze książki w Londynie. Razem stałyśmy w kolejce po podpis J. k Rowling. Ah... To były piękne czasy... Chciałabym cofnąć czas. Niestety to nie jest możliwe, chciałoby się.
~""~
Nie ma już zdjęć na facebook'u, których nie widziałam. Obejrzałam filmy, i co mam teraz robić? Nic. Wzięłam telefon, moje oczy ujrzały kolejne SMS od Kate. Tym razem było ich aż 12 i prawie o tej samej treści.
,, Lucy, przepraszam Cię. Musiałam chwile odpocząć. Nie miałam humoru. Mam nadzieje, iż mi wybaczysz ~Kate "-
,, Proszę, odpisz. ~Kate"-
Tym razem to ja nie chciałam już z nią się kontaktować. To ona miała pretensje do całego świata, nie ja.
Niech się wypcha...
Zasnęłam, męczona ciągłymi nowymi wiadomościami nareszcie zamknęłam oczy. Pochłonął mnie głęboki sen.
Cześć, serdecznie dziękujemy z Cahan i Kelujem za tyle wejść. Jesteście kochani ❤️

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz